Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Kategorie: Wszystkie | Aplikacje | Blog | Dev | Hacks | Linux | Subversion | Varia | gry | khoomei | książki | mjuzik
RSS

mjuzik

niedziela, 30 grudnia 2007
Kompozytor: Terry Riley
Utwór: In C

Tak, chodzi o muzykę poważną. Choć ta akurat kompozycja tak do końca poważna nie jest. Można by nawet pokusić się o stwierdzenie, że jest to tak na prawdę zabawa. Zabawa formą. Czy może Formą (a nawet czystą formą, tylko w odniesieniu do muzyki). Po krótce przedstawię zasady wykonania (pełna informacja i nutki do ściągnięcia):
  • "In C" składa się z 53 krótkich fraz melodyczno rytmicznych
  • kompozycja może zostać wykonana przez dowolną grupę muzyków, na dowolnych instrumentach (lub wokalnie), przy czym optymalna liczba to 35
  • tempo i czas trwania są dowolne
  • frazy grane są po kolei
  • każdy z grających sam decyduje jak długo powtarza daną frazę
  • każdy grający sam decyduje kiedy zacząć grać frazę, ważne by trzymał się rytmu
  • grający może opuścić niektóre frazy, czy też pauzować
  • jednak nikt nie powinien "uciekać" lub "zostawać w tyle" na więcej niż 2-3 frazy
  • można dowolnie transponować frazy w górę i w dół
  • przynajmniej raz lub dwa cała orkiestra powinna grać którąś z fraz unisono
  • jedna osoba (najlepiej ładna dziewczyna) może grać wysokie C równymi ósemkami pełniąc rolę metronomu
Niby proste ale efekt jest powalający. Rytmy, frazy, tekstury, melodie wzajemnie się nakładające i przeplatające. Ciągły ruch na kilku płaszczyznach na raz. Przedziwny puls. Zmieniające się struktury wyłaniające się z pozornego chaosu. Cały czas zostajemy zaskakiwani - ta sama fraza może brzmieć zupełnie inaczej gdy zmienia się cały kontekst.
By rzeczywiście docenić tą kompozycję nie ma innego wyjścia niż wysłuchać wykonania od początku do końca.

Jeśli ktoś chce poznać to wspaniałe dzieło to muszę przyznać, że ma wielkie szczęście. Nie musi od razu wydawać sporych pieniędzy na płyty. Na last.fm można wysłuchać (i ściągnąć na dysk!) nie jedno a trzy wykonania. Po prostu wejdźcie na http://www.last.fm/music/Terry+Riley/_/In+C i kilkakrotnie klikajcie na Download mp3. Dostępne tam wykonania to:
  • 25th Anniversary Concert (amazon) [1h16m] - dosyć monumentalne wykonanie - bogactwo instrumentów, tekstur, zabaw dynamiką.
  • Ars Nova Copenhagen, Percurama Percussion Ensemble, Paul Hillier (amazon) [55m] - niezwykłe wykonanie bo z wykorzystaniem chóru. Całość nabiera dzięki temu zupełnie nowego wymiaru. Na początek jednak radziłbym zapoznać się z bardziej klasycznymi wykonaniami
  • Ensemble Percussione Ricerca, Eddy De Fanti (amazon) [41m] - wykonane przez grupę perkusyjną, niezbyt przypadło mi do gustu
Inne znane mi wykonania to:
  • State University Center of Creative and Performing Arts (amazon) - wykonanie, od którego rozpocząłem moją przygodę z tą kompozycją. Na saksofonie gra tu sam Terry Riley. Jest ona chyba najbardziej niespokojna i zaskakująca, najwięcej tu "pozornego chaosu", bardzo puslująca
  • Bang On Can (amazon) - bogate instrumentarium, bardzo melodyjne.
  • z albumu Reed Streams (amazon) - bardzo ciekawe i zupełnie inne. Wykonane przez big band w sposób jazzująco psychodeliczny.
  • The Freeform Ensemble (podcast na SmallWorld) - niestety nie jest to zbyt dobre wykonanie. Zbyt chaotyczne i mało spójne.
20:07, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 maja 2007


Artysta: Jimi Hendrix
Tytuł: Band of Gypsys
Rok: 1970

Kapitalne rockowe granie w najczystszej postaci. Niesamowite w swojej prostocie aranże, masa energii i radości z grania i melodie, które aż chce się nucić oraz ta koncertowa surowość brzmienia. Na tym albumie praktycznie nie ma słabych utworów. I to obojętne czy są to po prostu piosenki czy też instrumentalne opowiadania jak Machine Gun.

Linki:
http://amazon.com - informacje w sklepie Amazon, próbki
http://allmusic.com - oraz na AllMusic

20:39, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 05 kwietnia 2007


Artysta: Estradasphere
Tytuł: Quadropus
Rok: 2003

Po raz kolejny proponuję lekkie dziwactwo. Ale co zrobić. Ja po prostu lubię muzyczne dziwactwa. Estradasphere można by próbować określić jako połączenie Mr. Bungle z Naked City Johna Zorna z elementami cygańsko-klezmerskimi. Praktycznie każdy utwór prezentuje inny gatunek muzyczny. Mamy tu obok siebie trochę elektroniki, folku, rocka (hard jak i prog), jazzu, metalu (tego new, czy też prawie death), popu czy grania a'la Beach Boys. Wbrew pozorom mieszanka ta nie jest ani trochę niestrawna, ba wręcz bardzo smakowita.

Linki:
http://www.estradasphere.com/ - strona domowa zespołu
http://www.myspace.com/estradasphere - oraz strona na myspace
http://en.wikipedia.org/wiki/Estradasphere - info o zespole w Wiki
http://www.youtube.com/ - teledyski, koncerty na YouTube
http://www.amazon.com/Quadropus-Estradasphere/ - info o płycie na Amazon wraz z próbkami
17:16, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
środa, 21 marca 2007


Artysta: The Ananda Shankar Experience and State of Bengal
Tytuł: Walking On
Rok: 2000

Już dawno nie było Mjuzika, więc biorę się za nadrabianie zaległości.
Żeby była jasność Ananda Shankar jest z TYCH Shankarów i jak przystało na bratanka (albo siostrzeńca...) Ravi Shankara gra na Sitarze. Nie zdziwi więc nikogo, że muzyka na płycie to takie "West meets East" (ewentualnie "East meets West"). Gdybym nie znał daty wydania mógłbym pomyśleć, mimo pojawiających się w kilku utworach syntetycznych beatów i brzmień, że to płyta z lat 60tych, najwyżej 70tych, czasów gdy panowała muzyka określana mianem "psychodelicznej".
Sam nie wiem co o tej płycie myśleć. Miejscami jest zbyt "zachodnia", miejscami denerwują elektroniczne beaty. Z drugiej strony jest tu coś intrygującego, co zmusza do wysłuchania płyty raz jeszcze i jeszcze.


Linki:
http://www.allmusic.com/ - info o płycie
http://www.amazon.com/- próbki
http://en.wikipedia.org/wiki/Ananda_Shankar - notka biograficzna o A. Shankarze

21:18, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 marca 2007


Artysta: Świetliki
Tytuł: Ogród Koncentracyjny (dwa dni później)
Rok: 1995

Na początek muszę podziękować DaDo za przypomnienie! Strasznie dawno nie słuchałem Świetlików i miło teraz sobie przypomnieć te teksty i muzykę.
A wracając do tematu....
No proszę sobie wyobrazić. Pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych. Dlaczegóż by nie pierwsza połowa lat dziewięćdziesiątych? Dlaczegóż by nie? Na scenie muzyczno-literackiej pojawia się przedziwny twór. Świetliki. Łączący poezję wrzeszczaną i mamrotaną (dlaczegóż by nie wrzeszczaną i mamrotaną? Dlaczegóż by nie?) z rockiem, punkiem, reagge czy też jazzem w różnych proporcjach.
Mocne teksty, świetna muzyka. Tak po prostu.


Linki:
http://www.swietliki.art.pl/ - strona domowa zespołu
http://karrot.pl/ - info o zespole
http://muzyka.onet.pl/ - notka biograficzna
http://pl.wikipedia.org/ i http://pl.wikipedia.org/ - info na Wiki o Świetlikach i Marcinie Świetlickim
http://www.wywrota.pl/spiewnik/ - Nieprzysiadalność
http://www.poema.art.pl/ - i jeszcze trochę tekstów


21:54, kosciak1 , mjuzik
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 marca 2007


Artysta: Robotobibok
Tytuł: Jogging
Rok: 2000

Pierwszy album grupy Robotobibok. Sami swoją muzykę określają mianem "trip-jazz". Nie znam się na szufladkowaniu, więc nie wiem czy słusznie czy nie. Wiem za to poza wszelką wątpliwość, że na albumie znajdziemy bardzo fajną muzykę łączącą nowoczesne rytmy, niesamowite brzmienia retro syntezatorów (Moog, ARP Odyssey) oraz niesamowitą dawkę energii, radości z grania oraz poczucia humoru. Miejscami muzyka trochę filmowa (oczywiście mając na myśli muzykę z lat 70tych i może wczesnych 80tych), miejscami wręcz taneczna a na pewno bardzo poprawiająca humor.

Linki:
http://www.robot.futuro.info.pl/ - strona domowa zespołu
http://serpent.pl/ - info o płycie (oraz próbki) w sklepie serpent.pl
http://pl.wikipedia.org/ - info na polskim Wiki
http://myspace.com/robotobibok - miejsce na myspace
http://www.youtube.com/ - teledysk do utwóru z ich drugiej płyty "Instytu las"
http://robotobibok.mp3.wp.pl/ - kilka utworów na mp3.wp.pl

19:17, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 lutego 2007


Artysta: Rabih Abou-Khalil
Tytuł: Morton's Foot
Rok: 2004

Z czystym sumieniem mogę polecić praktycznie wszystko firmowane nazwiskiem tego pana. Oczywiście jeśli ktoś ma otwarte uszy i głowę i nie boi się zdawałoby się dziwnych połączeń muzycznych, na przykład mariażu muzyki blisko wschodniej z jazzem. Jeśli ktoś gustuje w orientalnych melodiach, kapitalnych rytmach czy ciekawych aranżach to długo nie oderwie się od nagrań Rabih Abou-Khalil'a.
Moim zdaniem właśnie Morton's Foot jest jego najlepszą płytą (przynajmniej z tych, które miałem niewątpliwą przyjemność poznać). Po prostu kwintesencja jego stylu plus kilku bardzo ciekawych muzyków. Największe wrażenie zrobił na mnie pochodzący z Sardynii Gavino Murgia z jego głosową imitacją tuby.

Linki:
http://www.enjarecords.com/ - notka biograficzna na stronie wytwórni płytowej (po prawej można kliknąć i poczytać o poszczególnych płytach)
http://en.wikipedia.org/ - Rabih Abou-Khalil w Wiki
http://www.allmusic.com/ oraz http://www.allmusic.com/ - info o płycie i artyście na Allmusic.com
http://gavinomurgia.com/ - strona domowa Gavino Murgia (do posłuchania próbki jego niesamowitego śpiewu Tenore)
22:42, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 17 lutego 2007


Artysta: Fool-X
Tytuł: Doubleshred
Rok: 2006

Oto debiut płytowy Adama Fulary i jego tria Fool-X.
Co znajdziemy na płycie? Kilka bardzo dobrych kompozycji - choćby Bajla, rozpoczynająca płytę mocnym uderzeniem, czy kończący płytę lekko orientalny utwór Obstrukcja, by wymienić kilka tytułów. Masę wpadających w ucho melodii. Ukryte w ciekawych i niebanalnych improwizacjach różne cytaty muzyczne. Oburęczny tapping na dwu gryfowej gitarze. Kapitalną grę basisty - Tomka Fulary, nie stroniącego od klangu czy zabaw na fretlessie.
Czego nie usłyszymy? Sugerowanego w tytule gitarowego shreddingu i bezsensownych popisów. Co według mnie jest akurat największą zaletą tej płyty. Mimo, że gitara jest tu niewątpliwie pierwszoplanowym instrumentem słuchając płyty nie odnosi się wrażenia, że to nagranie kolejnego gitarzysty popisującego się oklepanymi gitarowymi frazami. Nowatorska technika gry nie góruje nad samą treścią muzyczną.
Czekam z niecierpliwością na kolejne płyty ekipy Fool-X oraz na zapowiadane solowe nagrania Adama z polifonicznymi utworami J.S. Bacha. Jestem pewien, że jeszcze będzie o Adamie głośno.

Linki:
http://fulara.com/ - strona domowa Adama Fulary i tria Fool-X
http://fulara.com/i.php?g=dyskografia - info o płycie, fragmenty do posłuchania
http://www.youtube.com/ - nagrania video Adama
http://video.google.com/ - kolejne nagrania

15:15, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 11 lutego 2007


Artysta: Kobong
Tytuł: Chmury nie było
Rok: 1997

To już 10 lat...
Zaskakująca połamańcami rytmicznymi, zakręcona miazga, czad i energia. Pełen wygar, zagrany niesamowicie inteligentnie. Choć i tak największe wrażenie robią utwory zagrane bez przesterowanych gitar, mimo to nie odbiegające od pozostałych ciężarem.
Nie ma co więcej pisać. Trzeba posłuchać.

Linki:
http://toneindustria.com/kobong/ - strona domowa zespołu

19:27, kosciak1 , mjuzik
Link Komentarze (2) »
piątek, 09 lutego 2007


Artysta: Indukti
Tytuł: S.U.S.A.R.
Rok: 2004

Płyta na, którą długo czekałem. I nie zawiodłem się. Już kilka lat przed wydaniem płyty ekipa induktorów udostępniła kilka nagrań (można je jeszcze znaleźć na indukti.mp3.wp.pl) robiąc wielkiego smaka wszystkim fanom mocnego, inteligentnego, progresywnego grania. Jest czad, jest pomysł, są połamane rytmy, są ciekawe brzmienia (cudowne skrzypce w jednej z głównych ról), jest ściana gitarowego rzężenia, jest jadąca jak rozpędzona lokomotywa sekcja rytmiczna. Jedynie nie ma, jak się okazuje, zupełnie niepotrzebnych solówek gitarowych. Krótko mówiąc jest wszystko czego miłośnicy muzyki z pogranicza Toola czy King Crimson mogą chcieć.

Linki:
http://www.indukti.art.pl/ - strona domowa zespołu
myspace.com/indukti - strona na myspace, gdzie można posłuchać kilku utworów z płyty
20:18, kosciak1 , mjuzik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes