Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Kategorie: Wszystkie | Aplikacje | Blog | Dev | Hacks | Linux | Subversion | Varia | gry | khoomei | książki | mjuzik
RSS
sobota, 31 października 2009

1. Wersje pod kontrolą - wstęp do wersjonowania plików
2. Subversion - podstawowe pojęcia
3. Subversion - instalacja i tworzenie repozytorium
4. Subversion - podstawy pracy z wersjonowanymi plikami
5. Subversion - zaawansowane komendy
6. TortoiseSVN - graficzny klient SVN
7. RabbitVCS + Meld - integracja Subversion z Nautilusem
8. VisualSVN Server - prosta instalacja serwera Subversion
9. SVN4MSOffice - potęga Subversion w MS Word

Dla wszystkich z niecierpliwością oczekających na kolejną część niedokończonego cyklu o Subversion mam dobrą wiadomość! Po nieprzyzwoicie długiej przerwie oto przed wami kolejny odcinek poradnika.

Muszę przyznać, że po przesiadce na Linuksa większość czynności związanych z obsługą Subversion wykonuję z poziomu konsoli. Tak jest o wiele szybciej i wygodniej (praca w bashu to przyjemność, czego nie można powiedzieć o windowsowym cmd). Czasem jednak zdarzają się momenty gdy łatwiej jest coś wyklikać. Na Windowsie można było skorzystać ze świetnego TortoiseSVN. A jak sprawa wygląda na systemach linuksowych? Bardzo dobrze wygląda!

RabbitVCS

RabbitVCS (wcześniej znany jako NautilusSVN) w obecnej fazie rozwoju pozwala na integrację z menadżerem plików Nautilus (domyślnym w środowisku GNOME) oraz obsługę repozytoriów Subversion. Autorzy nie zamierzają na tym poprzestać i w najbliższej przyszłości można się spodziewać dodania obsługi innych systemów kontroli wersji, jak i integracji z innymi menadżerami plików.

Integracja z Nautilusem

RabbitVCS dostępny jest z menu Plik lub z menu kontekstowego wersjonowanych plików i folderów.

W przypadku folderu nie objętego kontrolą wersji zobaczymy:

Mamy więc łatwy dostęp do wszystkich potrzebnych narzędzi. Jeśli ktoś pracował z TortoiseSVN na pewno poczuje się jak w domu. Mam wrażenie, że RabbitVCS jest nawet trochę inteligentniejszy od swojego windowsowego odpowiednika i poszczególne elementy menu pokazują się tylko wtedy gdy rzeczywiście są potrzebne (np możliwość łatwego dodania do ignorowanych lub dodania do repozytorium niewersjonowanego pliku).

Możliwości

Jest praktycznie wszystko czego potrzeba w codziennej pracy:

  • ikony dla plików i folderów
  • przeglądarka logów


  • okno wysyłania commitu


  • branchowanie/tagowanie


  • tworzenie plików diff i ich użycie
  • przeglądarka blame/annotate


  • przeglądarka zmian w kodzie z użyciem świetnego Meld (można też ustawić inne narządzie do przeglądania zmian)


  • ułatwienia przy mergowaniu zmian
  • dostęp do wszystkich okien dialogowych z konsoli

Czego brakuje?

W porównaniu z TortoiseSVN brakuje prostej przeglądarki repozytorium (ma się pojawić w wersji 0.13), generowania grafów z historią zmian, czy też generowania statystyk (ale czy rzeczywiście jest to aż tak potrzebne? Nie sądze).

czwartek, 29 października 2009

Z tego co widzę po statystykach serwisu Alternatywny Katalog AdTaily wzbudził zainteresowanie. Dlatego nie poprzestałem jedynie na drobnych poprawkach naprawiających błędy tylko postanowiłem wprowadzić nową funkcjonalność. Od dzisiaj w Alternatywnym Katalogu dostępne są statystyki katalogów.

Z jednej strony pozwoli to zorientować się jak kształtują się ceny w poszczególnych katalogach w podczas planowania kampanii. A z drugiej ułatwi podjęcie decyzji dotyczącej wyceny reklamy naszego serwisu.

W tym momencie udostępniam następujące dane:

  • sumę odsłon w katalogu
  • średnią arytmetyczną dla liczby odsłon, cen i CPM
  • wartości minimalne i maksymalne dla liczby odsłon, cen i CPM
  • pierwszy kwartyl, drugi kwartyl (mediana) i trzeci kwartyl dla liczby odsłon, cen i CPM
  • rozstęp kwartylny, czyli różnicę pomiędzy trzecim a pierwszym kwartylem

Przy obliczaniu statystyk dla liczby odsłon i CPM brane pod uwagę jedynie te strony, które udostępniają w katalogu AdTaily liczbę odsłon.

Jako, że średnia arytmetyczna jest bardzo wrażliwa na wartości skrajne, silnie odstające od pozostałych (np obecność 1-2 portali z dużą ilością odsłon, 1-2 serwisy z nierealnie zawyżoną lub zaniżoną ceną czy bardzo wysokim CPM) uznałem, że o wiele więcej o kształtowaniu się odsłon, cen i CPM mogą powiedzieć wartości kwartyli. W zasadzie brakuje tylko wyrysowanych wykresów pudełkowych.

Na koniec chciałbym raz jeszcze podkreślić, że nie jestem związany z AdTaily Sp. z.o.o.
Jako, że dane nie są zbierane w czasie rzeczywistym mogą istnieć różnice pomiędzy rzeczywistymi wartościami liczby odsłon i cen (a więc i CPM) a przedstawionymi w Alternatywnym Katalogu AdTaily. Dane w nim zawarte mają charakter poglądowy i przed podjęciem decyzji o zakupie reklamy wskazane jest upewnić się jakie są rzeczywiste i aktualne wartości i dopiero na ich podstawie decydować się (lub nie) na zakup.

22:47, kosciak1 , Dev
Link Dodaj komentarz »
piątek, 23 października 2009

Czy zastanawialiście się jaka byłaby odpowiedź na pytanie "Do czego służy komputer?". Zapewne większość odpowiedziałaby, że służy do pracy, nauki, poszukiwania informacji, rozwiązywania problemów, przeprowadzania skomplikowanych obliczeń, gromadzenia danych. Ciekawe ile osób przyznałoby, że służy głównie do rozrywki, a w szczególności do gier. A przecież prawie każdy zaczynał swoją przygodę z komputerem właśnie od gier. Przecież każdy lubi od czasu do czasu sobie pograć. Dlatego dzisiaj chcę polecić grę naprawdę wyjątkową, którą w dodatku do 25 października możemy kupić za tyle ile nam się podoba.

World of Goo

Na pozór World of Goo to zwykła gra logiczno-zręcznościowa polegająca na budowaniu konstrukcji z glutowatych stworków, w dodatku wyglądająca jakby była zrobiona dla pięciolatków. Wystarczy jednak chwilę pograć by docenić wspaniałą kreskówkową grafikę, kapitalną muzykę, pokłady humoru, dobrą fizykę świata gry, świetne pomysły i niesamowitą wręcz grywalność. Każdą planszę można przejść na wiele sposobów, nie ma jednego poprawnego rozwiązania, wszystko zależy od naszej inwencji. Bo właśnie o kreatywność i nieskrępowaną zabawę w tej wyjątkowej grze tu chodzi.
Warto nadmienić, że jest dostępna na większość platform - uruchomimy ją zarówno na Windowsie, MacOSX jak i na Linuksie (na 64bitowym Ubuntu działa bez zarzutu).

Prototypowanie

Pisząc o World of Goo nie można zapomnieć o tym jak ta gra powstała. Wszystko zaczęło się od stworzonego w 7 dni (w ramach Experimental Gaming Project) prototypu nazwanego Tower of Goo. Była to bardzo prosta, wręcz prostacka gra, polegająca na budowaniu wierzy z glutowatych stworków. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Szybko więc powstała lekko rozbudowana wersja Tower of Goo Unlimited (recenzję i film z gry można obejrzeć na blogu Fun-Motion) i rozpoczęły się prace nad World of Goo. O kolejnych etapach powstawania gry poczytać można na blogu twórców gry - studia 2D Boy. Historia prawie jak z amerykańskiego snu - dwóch niezależnych twórców gier tworzy prototyp a następnie rozwija go tworząc grę, która okazuje się komercyjnym sukcesem.

Tak na marginesie prototypowania gier muszę wspomnieć tu o Petri Purho i jego Kloonigames. Przez bodajże ponad dwa lata co miesiąc prezentował nową grę stworzoną w czasie poniżej 7 dni (spis gier). Może i nie wszystkie są udane, lecz na pewno nie można im odmówić pomysłowości. Najbardziej znaną jest Crayon Physics - na której wzorowało się wiele popularnych gier "rysowanek". Tak jak w przypadku World of Goo pomysł został rozwinięty i powstało świetne Crayon Physics Delux.

Płać ile uważasz

Powróćmy jednak do dowodów na wyjątkowość World of Goo. Kolejnym jest urodzinowa promocja - ruszyła 13 października i miała trwać do 19, przedłużona jednak została do 25 października (pozostało już tylko parę dni, śpieszcie się!). Grę, która dotychczas kosztowała 20 dolarów, można korzystając z systemu PayPal kupić za tyle ile uważamy za słuszne. To my decydujemy czy będzie to 1 cent, czy 50 dolarów. Jedynie należy pamiętać, że wpłaty poniżej 30 centów nie przynoszą twórcom gry żadnych dochodów, całość zostanie zjedzona przez prowizję systemu PayPal.
O efektach promocji po pierwszym tygodniu jej trwania można przeczytać na blogu. Ciekawe wnioski przynoszą również wyniki ankiety o wypełnienie której prosili twórcy po dokonaniu zakupu. W wielkim skrócie:

  • ponad 57 tysięcy osób zakupiło grę w ramach promocji
  • blisko 17 tysięcy zapłaciło minimalną cenę 1 centa
  • blisko 16 tysięcy zapłaciło pomiędzy 1 a 2 dolary, ponad 7 tysięcy 5 dolarów, 6,4 tysiąca poniżej 1 dolara, więcej danych można zobaczyć na wykresie poniżej (kliknij by powiększyć)
  • w pierwszym tygodniu promocji przychody przekroczyły 100 000 dolarów
  • a sprzedaż gry w systemie Steam wzrosła o 40%
  • oraz 9% wzrost w WiiWare
  • a pamiętajmy, że gra ma już rok

Jestem bardzo ciekaw jakie będą końcowe efekty tego eksperymentu. Mam nadzieję, że 2D Boy opublikują pełne dane dotyczące sprzedaży. Ciekawe też, czy inni wydawcy, producenci gier zdecydują się na tak szalony ruch.

Jeśli chcesz kupić World of Goo (lub po prostu "zalegalizować" spiraconą wersję, czy też kupić wersję na inną platformę) albo po prostu wesprzeć twórców nie czekaj ani chwili (masz czas do 25 października!).

A na sam koniec jeszcze wspomnę o możliwości ściągnięcia soundtracku z gry.

wtorek, 20 października 2009

W ostatniej notce narzekałem na źle działający katalog serwisów w AdTaily i zaproponowałem naprędce napisane rozwiązanie w postaci skryptu AdTaily2CSV. Zachęcony przez twórców AdTaily postanowiłem pójść o krok dalej i przygotowałem aplikację webową, z której skorzysta każdy a nie tylko zaznajomiony z Pythonem. Efektem jest...

Alternatywny Katalog AdTaily

W tej chwili katalog wygląda tak:

Może nie jest najpiękniej ale moim celem było stworzenie czegoś działającego, wygląd był sprawą drugorzędną. Jeśli projekt spotka się z zainteresowanie jeszcze popracuję nad wyglądem.

Alternatywny Katalog AdTaily pobiera dane dostępne w katalogu na stronie AdTaily co najmniej raz dziennie, więc rzeczywiste ceny na stronach wydawców jak i rzeczywiste liczby odsłon mogą się różnić od tych prezentowanych w moim katalogu. Katalog pozwala sortować dane po nazwie serwisu, liczbie odsłon, cenie, obliczonym CPM. Dodatkowo umożliwia filtrowanie danych.

Przy okazji tworzenia katalogu postanowiłem zmierzyć się z AJAXem, więc do poprawnego działania wymagane zalecane jest włączenie obsługi JavaScript.

Pod Firefoxem 3.x wszystko zdaje się działać poprawnie. W Operze 10.0 też. Nie mam możliwości sprawdzenia działania serwisu pod Internet Explorerem. W IE 7 wydaje się OK.

Proszę o informacje o wszelkich błędach i problemach.

sobota, 17 października 2009

Każdy kto korzystał z AdTaily jako reklamodawca na pewno przyzna, że dotychczasowy katalog stron pozostawia wiele do życzenia. Od kilku dni podawane są już w miarę dokładne statystyki, za co należą się twórcą wielki brawa. Jednak nadal nie można sortować zawartości katalogów. Dlatego poświęciłem wczoraj godzinę czasu by przygotować własne narzędzie, które rozwiąże ten problem.

AdTaily2CSV

Efektem jest prosty skrypt AdTaily2CSV napisany w Pythone, dostępny w ramach projektu kosciak-misc, gdzie będę wrzucał krótkie skrypty czy programy jakie od czasu do czasu zdarza mi się napisać.
Obecnie dostępna jest pierwsza wersja, którą można pobrać:

  • z działu Downlods (plik .zip)
  • z repozytorium Subversion projektu za pomocą polecenia:
    svn checkout http://kosciak-misc.googlecode.com/svn/python/adtaily2csv/trunk/ adtaily2csv

Wystarczy uruchomić skrypt podając jako argument numer katalogu. Dla katalogu 'Komputery i Internet' numerem jest 6 (wystarczy zerknąć na URL) i wpisujemy polecenie:

./adtaily2csv.py 6

Jeśli wszystko pójdzie dobrze powinniśmy otrzymać plik adtaily_6.csv, który możemy zaimportować do MS Excela czy OpenOffice Calc.
Podczas importu zaznacz kodowanie jako UTF-8 oraz Tabulator jako znak separatora. W Open Office wygląda to tak:

W przypadku Excela jest trochę trudniej. Na początku Zmień rozszerzenie na txt, otwórz Excela, wybierz Otwórz plik, wybierz plik z katalogiem adtaily, wybierz Rozdzielany (kodowania UTF-8 niestety nie da się wybrać), w następnym oknie wybierz tabulator i klikaj OK.

Jeśli ktoś chce dokładniejsze How-To zapraszam do wpisu na blogu Piotra Szymczaka.

Uwaga! Skrypt był pisany na szybko, do celów prywatnych. Może zawierać błędy (jeśli jakieś zauważysz daj mi znać). Będzie mi bardzo miło jeśli podzielisz się ze mną ewentualnymi poprawkami skryptu.
Najprawdopodobniej przestanie działać przy zmianach sposobu wyświetlania stron katalogów przez AdTaily, jednak mam nadzieję, że wtedy już nie będzie potrzebny.

EDIT:
Tak jak przewidziałem, po zmianie katalogu AdTaily skrypt przestał działać...

niedziela, 04 października 2009

Czy brakowało ci na Blipie możliwości dowiedzenia się kto przestał cię obserwować? Przez pewien czas robił to ^szpieg, który przeszedł już na emeryturę i do nikogo już się ni odzywa. Dlatego pora przedstawić nowe rozwiązanie! Oto nadchodzi:

^obserwator ^obserwator

Jak korzystać?

  1. Dodaj ^obserwator'a do obserwowanych.
  2. Poczekaj na informacją od ^obserwator'a o rozpoczęciu obserwowania (może to potrwać kilka minut).
  3. ^obserwator conajmniej raz dziennie sprawdzi czy ktoś przypadkiem (lub specjalnie) nie przestał cię obserwować i powiadomi cię o tym przykrym fakcie.

Polityka prywatności

Jedynymi danymi, które ^obserwator przechowuje jest lista twoich obserwujących. Gdy tylko przestaniesz go obserwować dane te zostaną skasowane.

Znalazłeś błąd?

Obserwator ma czkawkę i ciągle wysyła do ciebie jakieś wiadomości? Nie powiadomił cię o odchodzącym obserwującym? A może masz jakiś pomysł jak poprawić obserwatora? Pisz na obserwator@kosciak.net

EDIT (30.10.2009):

Nowy awatar jest przeróbką rysunku Pablo Lizardo, udostępnionego na licencji Creative Commons. Więcej jego prac można znaleźć na jego blogu.

10:08, kosciak1 , Dev
Link Dodaj komentarz »
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes