Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Kategorie: Wszystkie | Aplikacje | Blog | Dev | Hacks | Linux | Subversion | Varia | gry | khoomei | książki | mjuzik
RSS
sobota, 29 września 2007
Konto pocztowe, drugie konto pocztowe, trzecie, konto na del.icio.us, Facebooku, Blipie, Gronie, kilka kont na różnych serwerach FTP, konto Gadu-Gadu i kilka Jabberowych, kilka aplikacji webowych, Feed43, Meebo, Netvibes, konto na PutFile, Sendspace, konto na Yahoo by czytać grupy, no i fora, wiele różnych for. Wszystkie je łączy jedno. HASŁO. A raczej wiele haseł. Wiele różnych haseł, których nie sposób spamiętać.
W różnych okresach miałem różne metody budowania haseł. I różne metody modyfikowania tych metod - często więc nie pamiętam który typ haseł próbować wpisywać. Część kont używam bardzo rzadko - a więc zrozumiałe jest, że nie pamiętam do nich haseł. Część kont używam codziennie, więc nie muszę pamiętać haseł bo mam ustawione autologowanie. Kont, do których hasła pamiętam jest więc w sumie niewiele.
Pewnym rozwiązaniem jest Netvibes - agreguje różne konta w jednym miejscu. Ale wielu problemów to nie rozwiązuje - np hasła na konta forumowe.
Na Mashable znalazłem ciekawy spis "hasłowych" rozwiązań. Rozwiązania on-line'owe odpadły w przedbiegach ze względów bezpieczeństwa i potrzeby połączenia z internetem. Wszelkie "form-fillery" również - w domu używam Firefoxa, poza domem Opery w wersji przenośnej. Pozostały rozwiązania desktopowe. Po przejrzeniu kilku programó mój wybór padł na KeePass (http://keepass.info/):
  • Jest portable. Na stronie Portable Apps można znaleźć dystrybucję do uruchomienia z pendrive'a
  • Prosty w obsłudze
  • Spolszczony
  • Open-sourceowy
  • Darmowy
  • Są porty na Windows, oraz MacOsX, Linuxa (http://keepassx.sourceforge.net/start/)
  • Po wpisaniu adresu, loginu i hasła jednym kliknięciem loguję się na daną stronę
  • Auto-type lub przeciągnij i upuść hasła i loginy
Teraz wystarczy, że pamiętam jedno hasło do bazy i nie muszę się martwić o problemy z zalogowaniem się, na konta.
środa, 05 września 2007
Zebranie ponad 1000 zakładek na moim koncie del.icio.us jest chyba dobrym momentem by podzielić się kilkoma myślami na temat tego serwisu.
  • Dostępność - to chyba największa zaleta del.icio.us - obojętnie gdzie jestem, z jakiej przeglądarki korzystam mam łatwy dostęp do swoich zakładek oraz w łatwy sposób mogę dodawać nowe
  • Prostota - kolejna wielka zaleta. Jest tylko to co potrzeba, bez zbędnych wodotrysków
  • Wygląd - tu niestety jest gorzej. Serwis nie wygląda zbyt łądnie i nie grzeszy czytelnością. Na szczęście można temu łatwo zaradzić za pomocą prostego arkusza stylów
  • Wyszukiwanie - proste i szybkie, po tagach i po tytułach, u siebie i u innych. Czasem wolę wyszukiwać informacji na del.icio.us niż w Googlu - tagi i opisy dają dodatkowy kontekst, od razu widzę czy to jest to o co mi chodzi czy nie. Plus informacja ile osób dodało stronę może wskazywać na wiarygodność informacji
  • Social bookmarking - dodając kilka osób do swojej sieci w bardzo prosty sposób dowiadujemy się o ciekawych stronach znalezionych oprzez innych
  • Duplikaty - niestety dla del.icio.us adresy serwer.com, www.serwer.com, serwer.com/index.html, www.serwer.com/index.html to cztery różne zakładki, mimo że wskazują na ten sam zasób. Dość łatwo dodać kilka razy tą samą stronę. Widoczne to jest również w wynikach wyszukiwania - najpopularniejsza strona pojawia się wielokrotnie pod różnymi adresami
  • Bałaganiarstwo - jeśli ktoś nie będzie pilnował i co jakiś czas bundlował tagów dość szybko skończy z potwornym, trudnym do ogarnięcia bałaganem
  • Wieloznaczność tagów - często jeden tag może dotyczyć bardzo wielu, niepowiązanych rzeczy. Na przykład słówko "archive" - równie dobrze może opisywać archiwum jakichś danych jak i program do archiwizacji danych.
  • Szerokie vs wąskie tagowanie - to jest spory problem, zwłaszcza w przypadku użycia wieloznacznych tagów. Zbyt wąsko - nie znajdziemy sprawdzając najpierw szersze znaczeniowo tagi a z drugiej strony utworzymy zbyt dużo tagów zawierających po kilka zakładek, zbyt szeroko to będzie zbyt dużo zakładek pod szerokim znaczeniowo tagiem.
  • Synonimy - niestety czasem są konieczne. Niby słowa są synonimami lecz mają trochę inne odcienie i w przypadku niektórych stron rozgraniczenie jest oczywiste. W przypadku innych już nie jest takie jasne i pasują oba słowa i zaczyna się bałagan. Albo po miesiącu zapominamy, które znaczenie używaliśmy do czego i zaczynamy używać tych słów zamiennie bez określonego klucza
  • Bookmarklety i rozszerzenia - okazuje się, że najlepiej sprawuje się najprostszy bookmarklet i wyszukiwanie na stronie. Większość rozszerzeń nie spełnia wymagań i nie działa dostatecznie sprawnie
  • GTD - czyli Get Things Done. Wydaje mi się, że del.icio.us wpisuje się w tą filozofię. Masz stronę i nie zostawiasz jej na później, nie zastanawiasz się niepotrzebnie gdzie ja wsadzić, po prostu otagowujesz ją i już
  • Zbieractwo - no właśnie... Ile z zebranych stron będzie mi kiedykolwiek jeszcze potrzebna? Na ile z nich ponownie wejdę? Jeśli ją czytam na bieżąco to i tak mam jej kanał RSS w czytniku (lub czytnikach). A jeśli będzie mi ponownie potrzebna to czy nadal będzie istnieć...
  • Obawy - to w końcu leży na jakimś serwerze, który może z dnia na dzień przestać działać. Z dnia na dzień mogą wprowadzić opłaty. W każdej chwili z powodu błędu lub ataku mogę utracić moje dane. Owszem, można eksportować zakładki ale już tagi nie są zbundlowane
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes