Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Kategorie: Wszystkie | Aplikacje | Blog | Dev | Hacks | Linux | Subversion | Varia | gry | khoomei | książki | mjuzik
RSS
poniedziałek, 12 lipca 2010

Praktycznie od początku mojej przygody z Ubuntu używałem (chyba domyślnego) stylu Human Clearlooks. Kilka razy próbowałem szukać czegoś innego, ale zawsze szybko wracałem. Human Clearlooks jest po prostu taki jak lubię - jasny, miły dla oka, stosunkowo prosty, a przy tym w miarę elegancki. Jedyną rzeczą, która nie do końca mi odpowiadała to obramowania okien, odrobinę zbyt ciężkie (te obramowania przycisków) i zdecydowanie za duże.

xl_cheeselooks_metacity_mod

xl_cheeselooks_metacity_mod

Szukałem czegoś raczej minimalistycznego, jednak niezbyt udziwnionego i czytelnego. Przeglądając Gnome-Look i DeviantArt udało mi się znaleźć kilka ciekawych propozycji, jednak w każdej czegoś mi brakowało.

Najbliżej tego czego poszukiwałem były xl_cheeselooks_metacity (wygląd samego obramowania) oraz Gilouche Squared (wygląd przycisków; niestety nie mam linka pod ręką). Pozostało dokonać odpowiednich przeróbek.

Tak oto powstał xl_clearlooks_metacity_mod. W wielkim skrócie:

  • Szerokość z prawej i lewej strony po 4px, belka tytułu 19px, 1px na dole.
  • Rogi zaokrąglone tylko na górze.
  • Niesymetryczne podświetlanie obramowania.
  • Przyciski prawie jak w Gilouche Squared - ich tło nie jest podświetlane po naciśnięciu, trochę rozjaśnione w nieaktywnych oknach.
  • Zostawiłem ikonę okna - tak jest według mnie czytelniej.
  • Jeśli ktoś uważa, że obramowanie jest zbyt szerokie nie powinno być problemu po zmniejszeniu prawej lub lewej strony do 3px, czy nawet 2px.

To moje pierwsze podejście do modyfikacji skórek metacity, więc jakieś błędy mogą się pewnie pojawić.

By skorzystać z tych obramowań wystarczy rozpakować ściągnięte archiwum do ~/.themes

13:10, kosciak1 , Linux
Link Komentarze (3) »
czwartek, 01 lipca 2010

Teoretycznie większy monitor powinien oznaczać większy komfort pracy na komputerze. Mamy więcej miejsca, więcej na raz widać, możemy uruchomić więcej okienek obok siebie. W praktyce nie jest już tak różowo. Na małym ekranie najwygodniej jest po prostu zmaksymalizować aktualnie używaną aplikację. Przy dużym, panoramicznym ekranie większość aplikacji po zmaksymalizowaniu niestety nie nadaje się do użytku. Pojawia się więc problem wygodnego rozmieszenia i ustawienia rozmiaru okienek.

PyTyle - kafelkowy menadżer okien (dla opornych)

Jednym z rozwiązań powyższego problemu jest zastosowanie kafelkowego menadżera okien (tiling window manager). W przeciwieństwie do "normalnych" menadżerów okien, tutaj okna nie mogą swobodnie się przemieszczać i nakładać na siebie. Zawsze w użyciu jest cała powierzchnia ekranu, szczelnie wypełniona otwartymi programami. Kolejne oknom dynamicznie przyznawane jest miejsce dzieląc ekran w pionie i w poziomie na coś na kształt kafelek.

PyTyle

Jeśli ktoś nie jest na tyle szalony by na co dzień używać kafelkowego menadżera okien z prawdziwego zdarzenia (dwm, wmii, awesome, ratpoison, stumpwm, xmonad, czy i3, by wymienić kilka z nich) może spróbować skorzystać z PyTyle. Nie zastępuje on dotychczas używanego menadżera okien, a jedynie wspomaga go, umożliwiając automatyczne kafelkowanie okien. Nie musimy więc rezygnować z na przykład GNOME i Compiza (lub Metacity), czy KDE do których jesteśmy już przyzwyczajeni. Oto co PyTyle nam oferuje:

  • Włączanie i wyłączanie kafelkowania na każdym pulpicie z osobna (można też ustawić globalny tiling).
  • Kilka algorytmów układania okien do wyboru - podział w pionie, w poziomie, w poziomie w pasach, maksymalizacja okien i ich kaskadowanie.
  • Łatwe przełączanie pomiędzy oknami i zmiana kolejności okien.
  • W przypadku algorytmów podziału w pionie i w poziomie mamy do dyspozycji obszar główny i obszar pozostałych okien. Możemy dodawać okna do obszaru głównego, szybko wybrać okno główne.
  • Łatwa zmiana szerokości/wysokości obszaru głównego.
  • Możliwość wskazania okien, które nie mają podlegać kafelkowaniu.
  • Konfiguracja skrótów klawiaturowych i ustawień poszczególnych algorytmów.
  • Dynamiczne wczytywanie konfiguracji (nie trzeba restartować programu po zmianie ustawień).
  • Obsługa wielu monitorów.

Niestety PyTyle nie jest idealny. Na pewno nie działa tak szybko jak normalne kafelkowe menadżery okien. Algorytm kaskadowy i maksymalizujący okna nie działają do końca tak jakbym chciał by działały. Ustawienie dwa razy tego samego algorytmu z różnymi ustawieniami (np w pionie z podziałem pół na pół i w pionie z podziałem w 2/3 ekranu) nie jest proste i wymaga kombinowania. Czasem też mogą pojawić się problemy z "wykradaniem" skrótów klawiaturowych.

Muszę przyznać, że jest to bardzo ciekawe rozwiązanie. Zyskujemy ciekawy sposób na zarządzanie okien, cały czas pozostając w znanym środowisku. Stosowanie PyTyle nie wymaga aż tak silnej zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń jak w przypadku dwm, wmii, czy xmonad. Kusi bardzo, jednak na razie potestuję jeszcze inne rozwiązania, o których wkrótce na blogu.

20:50, kosciak1 , Linux
Link Komentarze (2) »
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes