Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Kategorie: Wszystkie | Aplikacje | Blog | Dev | Hacks | Linux | Subversion | Varia | gry | khoomei | książki | mjuzik
RSS
niedziela, 23 marca 2008
5 minut "sławy" się kończy więc może parę słów o "Płatkach..."

Muszę się przyznać, że gdy kilka lat temu natknąłem się na "Petals Around the Rose" męczyłem się z tą łamigłówką dobre kilkanaście minut. Jeśli nie dłużej. Na początku nie zwróciłem uwagi na nazwę gry i po prostu starałem się powiązać odpowiedzi z ułożeniem kości na chybił trafił. Gdy po kilku minutach przeczytałem zasady trochę uważniej zacząłem wyszukiwać algorytmów i zależności pomiędzy kośćmi, które mogłyby mieć jakiś związek z nazwą. Wszystko na nic. Kolejne teorie okazywały się błędne. Nawet jeśli jakiś pomysł sprawdzał się w 2-3 kolejnych losowaniach, następne rozwiewało nadzieję. Aż w końcu, już solidnie sfrustrowany, doznałem olśnienia! Poczułem się jakbym dostał w twarz łopatą. Nie pozostawało nic innego jak rozesłać linka do znajomych i czekać na ich komentarze.

Gdy w zeszłą sobotę przypomniałem sobie o Płatkach postanowiłem dla rozrywki wykonać implementację tej gry z użyciem JavaScript i operacji na DOM - bez przeładowywania strony, formularzy, po prostu jako swego rodzaju wigdet do zamieszenia na blogu.

Co poszło dobrze
  • nauczyłem się jak dostać się do różnych elementów strony - zmiana stylu, pobranie wartości text inputu
  • nauczyłem się jak ustawić focus na dowolnym elemencie strony
  • nauczyłem się, że onclick to zarówno naciśnięcie i uwolnienie przycisku, więc przy ustawieniu focusu na inny button zostanie on wykonany po podniesieniu przycisku. Lepiej użyć onkeyup, onmouseup
  • Wykop. Ktoś wykopał wpis i udało się trafić na stronę główną. Liczba wejść przekroczyła wszelkie oczekiwania. Podczas szczytu (w dzień pojawienia się na głównej) w ciągu godziny było więcej wejść niż normalnie przez cały dzień. W ciągu jakichś 3 dni miałem 2-3 razy więcej wejść niż w sumie w ciągu całego zeszłego roku
  • Komentarze. Niesamowicie ciekawe było czytanie komentarzy tu na blogu, wykopie czy forach na które był wrzucany link
Co poszło źle
  • Gdybym wiedział, że osiągnę taką popularność dodałbym zbieranie danych statystycznych - by z ciekawości (chorej?) przekonać się ile na prawdę zabierało ludziom rozwiązanie zagadki
  • Nie jestem pewien, czy "Płatki róży" nie byłoby lepszym tłumaczeniem nazwy. Obawiam się, że "Płatki wokół róży" zbyt silnie sugerują właściwy sposób podejścia do rozwiązywanego problemu
Pozostaje mi jeszcze pozdrowić wszystkich rozwiązujących! Mam nadzieję, że dobrze się bawiliście.
20:15, kosciak1 , Dev
Link Komentarze (1) »
piątek, 21 marca 2008
Dzisiaj na blogu Pawła Wimmera można przeczytać o bardzo przydatnym udogodnieniu w Microsoft Word. Mianowicie o sposobie na tworzenie tabeli za pomocą klawiatury. Przypomina to "rysowanie" tabeli za pomocą znaków ASCII w pliku tekstowym. Wpisujemy coś takiego:
+---------+-----------------------+-----------------------------+
I otrzymujemy wiersz tabeli z komórkami o szerokości określonej przez myślniki pomiędzy plusami. Zamiast "=" można również zastosować "_" lub "=". Będąc w ostatniej komórce wystarczy nacisnąć Tabulator by utworzyć nowy wiersz.
Na podobnej zasadzie można szybko tworzyć poziome linie. Wystarczy trzy razy wpisać znaki "=", "-", "_", "#", "*" czy "~" i nacisnąć enter by otrzymać ładną linię na całą szerokość tekstu

Przykłady:


Swoją drogą jakoś nie bardzo pasuje mi tu określenie "Easter Egg" na takie sztuczki. Przynajmniej dla mnie Easter Egg to raczej forma żartu, jak na przykład "about:mozilla" w Firefoxie.
12:48, kosciak1 , Hacks
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 marca 2008
Korzystając z dość nieoczekiwanej popularności płatkowo-różanej łamigłówki zdecydowałem się na odrobinę prywaty.

Zapraszam wszystkich na



Wystawa, która odbędzie się 5 i 6 kwietnia 2008 roku w hali Kapelusz w WPKiW organizowana jest przez Śląski Klub Miłośników Kotów Rasowych. Będzie to wspaniała okazja by zobaczyć najpiękniejsze koty z Polski i z zagranicy oraz porozmawiać z hodowcami. Nie zabraknie również stoisk z artykułami dla zwierząt.
Kociaki będzie można oglądać w oba dni od 10 do 17. Bilety wstępu w cenie: normalny 10zł, a dla uczniów szkół podstawowych bilet w cenie 7zł. Dzieci niepełnosprawne wraz z opiekunem będą miały wstęp wolny.
Dodatkowo pojawi się okazja oddania krwi potrzebującym, w niedzielę podstawiony zostanie ambulans poboru krwi.
16:22, kosciak1 , Varia
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 marca 2008

?!?

Prawidłowa odpowiedź to ?


Zasady
  1. Pamiętaj, gra nazywa się "Płatki wokół róży"
  2. Odpowiedzią jest zero lub liczba parzysta
  3. Jeśli odpowiedziałeś poprawnie w sześciu kolejnych próbach najprawdopodobniej znasz już rozwiązanie zagadki. Zachowaj je w tajemnicy!


W przerwie pomiędzy trochę poważniejszymi sprawami dla zabawy napisałem taką oto prostą grę. W oryginale zwie się "Petals around the rose". Twoim zadaniem jest po prostu rozwiązać zagadkę. Niektórym zajmuje to kilka minut, innym godziny, więc nie martw się jeśli nie umiesz znaleźć odpowiedzi.
W sieci nawet krąży historia o zmaganiach Billa Gates'a z tą grą (nie powinno tam być żadnych spoilerów, jednak przed przeczytaniem spróbuj samemu znaleźć rozwiązanie).
piątek, 14 marca 2008
Miało być na poważnie a znowu notka okołopoważna. Ale cóż, tak bywa.

W dzisiejszej Wyborczej natknąłem się na artykuł pana Romana Pawłowskiego pod tytułem "Kastrowanie sensów". O ile twórczości Nouvelle Vague nie znam, więc się nie będę wypowiadał na temat tez zawartych w artykule o ich twórczości, to część o Richardzie Cheese mogę skwitować krótko: bzdury!
Na początek może małe wyjaśnienie kim jest Richard Cheese:
Po przesłuchaniu choćby kilku z jego utworów chyba już można mieć pojęcie o co tu chodzi. A teraz wrócmy do artykułu, dwa cytaty:

To, co robi Cheese, jest częścią szerszego zjawiska, które polega na przerabianiu wybitnych dzieł na lekkostrawne, uproszczone wersje dla mniej wymagających odbiorców.

Zwolennicy takiej twórczości twierdzą, że przyczynia się do upowszechnienia sztuki, która w oryginalnym kształcie byłaby zbyt trudna dla mniej wyrobionego odbiorcy. [...] W istocie chodzi bowiem nie o popularyzację, ale o chłodną kalkulację: łatwiej jest sprzedać miłe dla ucha covery znanych utworów, niż stworzyć oryginalne kompozycje.

No cóż... może autor artykułu był przemęczony, gdy słuchał utworów Cheese'a lub wysłuchał tylko jednego utworu (jak wynika z artykułu puszczonego przez Wojciecha Orlińskiego) i to nie do końca. Tak czy siak, zupełnie nie zrozumiał o co w wykonaniach Cheeese'a chodzi. Przecież nawet niezbyt rozgarnięta osoba dość szybko się zorientuje (zwłaszcza oglądając fragmenty wideo z występów na żywo u np Jimmiego Kimmela, co może być pewną wskazówką), że to nie żadne "easy listening", uproszczone wersje by lepiej sprzedać album. To po prostu zwykły kabaret! I to diabelnie zabawny. W dodatku tym zabawniejszy im lepiej zna się oryginalne utwory, ich tekst i kontekst w jakim powstawały! A już najbardziej rozbawiło mnie zrównanie przez pana Pawłowskiego bądź co bądź popowej piosenki "Sunday, Bloody Sunday" U2 do "Krzyku" Muncha czy "Guernici" Picassa.
O dziwo w artykule ani słowa potępienia dla takiej Grupy MoCarta, która robi dokładnie to samo, tyle że często w jeszcze bardziej prostacki sposób. Nie wspominając już o panie Waldemarze Walickim. Czyżby tu nie następowała banalizacja Sztuki Wysokiej?

A na zakończenie jako mały bonus fragment Alana Partridge'a o Sunday Bloody Sunday.

22:17, kosciak1 , Varia
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 marca 2008
Przyznaj, jesteś beznadziejny w Photoshopie. Jesteś w stanie wykorzystać może kilka procent możliwości programu. Twoje retusze są tak do kitu, że nawet szkoda o tym gadać. Nie mów, że jest inaczej, to w końcu nie twoja wina.
Jednak nie ma co się załamywać! Mistrz Photoshopa Donnie Hoyle przygotował specjalnie dla takich jak ty kurs wideo. Na prostych i życiowych przykładach pokazuje jak korzystać z narzędzi i różne sztuczki, które pomogą w efektywnym wykorzystaniu programu. Choć trzeba ostrzec, że dla osób tak beznadziejnych jak ty większość zaprezentowanego materiału może być zbyt trudna i nie do zapamiętania. Ale może przynajmniej po zobaczeniu tego tutoriala będziesz odrobinę mniej beznajdziejny.
Ale i tak warto zobaczyć, jeśli nie w celu nauki Photoshopa to przynajmniej by się trochę pośmiać, bo filmiki są niesamowicie zabawne.

You Suck at Photoshop
  1. Distort, Wrap & Layer Effects
  2. Covering Your Mistakes
  3. Clone Stamp and Manual Cloning
  4. Paths and Masks
  5. Select Color Range
  6. Filter: Liquify
  7. Patch Tools and Levels
  8. 3D Layers
  9. pewnie już w drodze, obserwuj MyDamnChannel
11:08, kosciak1 , Hacks
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 06 marca 2008
Kilka dni temu o Amandzie Baggs wyczytałem w notce na Neatoramie. Muszę przyznać, że dawno nic tak mnie nie poruszyło i nie zmusiło do myślenia. Opisany jest tam film "In My Language" ("W moim języku"). Film został w całości nakręcony i zmontowany przez Amandę, osobę chorą na autyzm, która ma trudności z wieloma codziennymi czynnościami. W pierwszej części widzimy jak porusza się w przód i w tył, macha rękami, wykonuje dziwaczne powtarzające się czynności (uderzanie kartką w szybę, zabawa odkręconą wodą, etc). W drugiej części opisuje swoje zachowanie. Jej sposób komunikacji z otaczającym światem. Zupełnie innym niż nasz ("neurotypowych"). Jako, że Amanda ma spore trudności z mówieniem posługuje się syntezatorem mowy i napisami, co jeszcze silniej potęguje efekt. Najlepiej zobaczcie sami:


Warto też przeczytać artykuł w Wired o Amandzie i innych ludziach, dzięki którym zmienia się obraz autyzmu. Ciekawe są też pozostałe jej filmy publikowane w serwisie YouTube. Szczerze polecam zwłaszcza "If you can do X, why can't you do Y", czy "Being an Unperson".

Tymczasem dzisiaj link do filmu pojawił się na wykopie. Muszę przyznać, że pojawiające się tam komentarze są dla mnie odrobinę przerażające...
19:48, kosciak1 , Varia
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 02 marca 2008
Wiele osób nie lubi i nie rozumie jazzu ani muzyki poważnej. Nie ma w tym nic zdrożnego, czy wstydliwego. Może się zdarzyć każdemu. Być może poniższe filmiki pomogą to zmienić.
Na początek coś z klasyki jazzu - nieśmiertelni Dizzy Gillespie i Charlie Parker prezentują:

I jeszcze raz to samo w wersji live:

No to jak już jazz nie jest nam straszny pora przejść do muzyki (nie do końca) poważnej. Tutaj małe ostrzeżenie, osoby lubiące 5tą Beethovena niech nie oglądają, film może odrobinę wypaczyć odbiór dzieła (podobnie jak obejrzenie Mechanicznej Pomarańczy wypacza odbiór 9tej Beethovena)
13:10, kosciak1 , Varia
Link Dodaj komentarz »
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes