|
Blog > Komentarze do wpisu
Quake I - niektóre gry się nie starzeją!Jak sobie przypomnę te godziny spędzone na fragowaniu botów, LAN-party organizowane ze znajomymi, no i oczywiście moje zabawy w modowanie. Znowu zrobiło się nostalgicznie. Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia... cała masa wspomnień. Tak, Quake I to niewątpliwie najważniejsza gra moich lat młodzieńczych. A wszystko to przez znakomity filmik ze speedrunem w Quake'u I (na poziomie Nightmare, kończąc plansze na 100%), na który natrafiłem kilka dni temu. Po prostu musiałem ponownie zagrać w tą znakomitą grę. Przekonać się, czy po latach przerwy nadal będzie sprawiała dziką frajdę jak kiedyś. Odpalamy Quake'a
Po długich poszukiwaniach udało mi się odnaleźć płytę z grą i backup quake'owego folderu z przeróżnymi modyfikacjami. No tak, ale przecież nie będę tego uruchamiał w DOSBoxie, czy Wine. Trzeba było znaleźć jakieś rozwiązanie bardziej przystające do naszych czasów. Okazuje się, że nowoczesnych silników Quake'a, które działają natywnie na Linuksie jest całkiem sporo. Oto kilka z nich:
Gdyby ktoś chciał poeksperymentować to może sprawdzić pozostałe pozycje z tej listy linuksowych engine'ów Quake'a. Mi osobiście Darkplaces się spodobał i dalej już nie szukałem. Pimp my Quake
No dobra, mamy już nowoczesny silnik, ale to dopiero początek zabawy. Obecnie rozdzielczość 800x600 to nie jest już rozdzielczość wysoka, tak jak w 1996 roku, więc jak nietrudno się domyślić oryginalne grafiki nie wyglądają zbyt okazale. Pora odpicować Quake'a!
Ufff... Chyba o niczym ważnym nie zapomniałem. Jakby komuś jeszcze było mało to niech zerknie do tych dwóch tematów na forum QuakeOne.com. Może jeszcze coś ciekawego uda się tam znaleźć. Ściągnięte paczki Showtime!Tak Quake I wygląda po odpicowaniu.
A dla porównania tak to wyglądało w 1996 roku (przy dość wysokiej jak na ówczesne standardy rozdzielczości).
WrażeniaPodobnie jak w przypadku Dooma mogę powiedzieć tylko jedno. Quake I nie zestarzał się ani trochę! Nadal gra się wyśmienicie i to nawet bez tych wszystkich wypasionych tekstur i efektów! Po prostu niesamowity klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Do tego świetnie zaprojektowane poziomy, dobrze zbalansowane bronie i przeciwnicy, no i oczywiście wspaniały mroczny klimat. W tej grze wszystko jest dokładnie takie jakie być powinno być. Po porstu! poniedziałek, 10 stycznia 2011, kosciak1
TrackBack
Komentarze
2011/01/11 21:42:04
Nie było informacji o sprzęcie bo w sumie nie ma czym się chwalić. W wielkim skrócie: procesor Intel Core 2 Quad 8200, 4GB RAMu, a grafika to jakaś wbudowana w płytę główną (bodajże Intel GMA 3100). O ile w normalnej pracy zestaw sprawuje się znakomicie, tak z grami zupełnie sobie nie radzi.
Z założonym lost packiem, potworami Guntera i brońmi/przedmiotami z QRP + Plague (oraz kolorowe światła z LIT Pack) przy 1920x1080 to jakieś 20-40 FPS, po obniżeniu do 1680x1050 już jest trochę lepiej (30-50), przy zejściu do 1440x900 udaje się otrzymać ponad 50 klatek na sekundę. Trochę pomaga przełączenie się z Compiza na Metacity, ale i tak o bardziej zaawansowanych efektach mogę tylko pomarzyć (włączenie świateł w czasie rzeczywistym to spadek poniże 10FPS...). 2011/02/04 16:51:35
Ostatnio wgrałem sobie dooma, kurcze niby grafika marna, niby jest teraz 1000 bardziej wybajerowanych gier, ale ta gra ma klimat, nie wiem czy to sentyment z n łodości, ale fajnie pyknąć parę rundek
|
|
Słaba karta graficzna, to teraz szerokie pojęcie. Radeon 9200 jest słaby, ale przy Radeon Mobility M6 to demon szybkości. ;-)