KosciaKowy blog Komputery, oprogramowanie, internet i okolice

kosciak1, 10.01.2011

Quake I - niektóre gry się nie starzeją!

Jak sobie przypomnę te godziny spędzone na fragowaniu botów, LAN-party organizowane ze znajomymi, no i oczywiście moje zabawy w modowanie. Znowu zrobiło się nostalgicznie. Wspomnienia, wspomnienia, wspomnienia... cała masa wspomnień. Tak, Quake I to niewątpliwie najważniejsza gra moich lat młodzieńczych. A wszystko to przez znakomity filmik ze speedrunem w Quake'u I (na poziomie Nightmare, kończąc plansze na 100%), na który natrafiłem kilka dni temu. Po prostu musiałem ponownie zagrać w tą znakomitą grę. Przekonać się, czy po latach przerwy nadal będzie sprawiała dziką frajdę jak kiedyś.

Odpalamy Quake'a

Po długich poszukiwaniach udało mi się odnaleźć płytę z grą i backup quake'owego folderu z przeróżnymi modyfikacjami. No tak, ale przecież nie będę tego uruchamiał w DOSBoxie, czy Wine. Trzeba było znaleźć jakieś rozwiązanie bardziej przystające do naszych czasów. Okazuje się, że nowoczesnych silników Quake'a, które działają natywnie na Linuksie jest całkiem sporo. Oto kilka z nich:

Gdyby ktoś chciał poeksperymentować to może sprawdzić pozostałe pozycje z tej listy linuksowych engine'ów Quake'a. Mi osobiście Darkplaces się spodobał i dalej już nie szukałem.

Pimp my Quake

No dobra, mamy już nowoczesny silnik, ale to dopiero początek zabawy. Obecnie rozdzielczość 800x600 to nie jest już rozdzielczość wysoka, tak jak w 1996 roku, więc jak nietrudno się domyślić oryginalne grafiki nie wyglądają zbyt okazale. Pora odpicować Quake'a!

Ufff... Chyba o niczym ważnym nie zapomniałem. Jakby komuś jeszcze było mało to niech zerknie do tych dwóch tematów na forum QuakeOne.com. Może jeszcze coś ciekawego uda się tam znaleźć.

Ściągnięte paczki *.pk3 wystarczy wrzucić do katalogu id1 a DarkPlaces sam już sobie wszystko rozpakuje. Dobrym pomysłem, zwłaszcza podczas dobierania najbardziej pasującego nam zestawu jest wrzucanie każdej z paczek do osobnego folderu i uruchamianie DarkPlaces z -game NAZWA_FOLDERU. Jeszcze dodam, że te całe pliki pk3 to zwykłe zipy, które możemy spokojnie otworzyć i rozpakować gdybyśmy chcieli powybierać tylko część interesujących nas tekstur.

Showtime!

Tak Quake I wygląda po odpicowaniu.

A dla porównania tak to wyglądało w 1996 roku (przy dość wysokiej jak na ówczesne standardy rozdzielczości).

Wrażenia

Podobnie jak w przypadku Dooma mogę powiedzieć tylko jedno. Quake I nie zestarzał się ani trochę! Nadal gra się wyśmienicie i to nawet bez tych wszystkich wypasionych tekstur i efektów! Po prostu niesamowity klimat, klimat i jeszcze raz klimat. Do tego świetnie zaprojektowane poziomy, dobrze zbalansowane bronie i przeciwnicy, no i oczywiście wspaniały mroczny klimat. W tej grze wszystko jest dokładnie takie jakie być powinno być. Po porstu!


Polecane wpisy