|
Blog > Komentarze do wpisu
Atari ST i wspomnień czar - najlepsze platformówkiWczoraj ^eskey tym oto blipnięciem sprawił, że znowu wzięło mnie na wspominki o Starych Dobrych Czasach. Jeśli ktoś uważał, że Doom to odległa przeszłość to dzisiejszy wpis uzna za pisanie o czasach wręcz prehistorycznych. Bo postanowiłem wrócić do samego początku - czasów mojego pierwszego komputera. A wszystko zaczęło się, gdy po powrocie z zielonej szkoły zobaczyłem w domu to cudo Tak... Atari 1040 STE to było coś! 16 bitowa architektura, procesor taktowany zegarem 8 MHz, całe 1024 KB RAMu (tak cały jeden megabajt), rozdzielczość ekranu 320x200 pikseli z możliwością wyświetlania 16 kolorów z palety 4096 kolorów, wbudowana stacja dysków 3½", wyjście na telewizor i monitor, niezły dźwięk i muzyka. Do tego nowoczesny, okienkowy (!) system operacyjny Atari TOS.
No i te wspaniałe gry! Mnóstwo gier! Oto (nie taki znowu) krótki przegląd najlepszych, a przynajmniej tych gier, które najlepiej pamiętam. Na początek zręcznościówki i platformówki. Niestety nie zawsze udało mi się znaleźć filmik prezentujący wersję gry na Atari ST, więc nie zdziwcie się, że czasem pojawiają się filmy z Amigi (cóż, pod koniec ery eSTeka trochę zazdrościłem kolegom z Amigą 500 - ten Alien Breed, Mortal Kombat...) Rick Dangerous 2
O ile dobrze pamiętam to pierwsza gra w jaką grałem na eSTeku. Trudna jak cholera, wymagająca precyzyjnych ruchów i zapamiętania umiejscowienia wszystkich pułapek. Prince of Persia
Gra, w którą grał chyba każdy. Precyzyjne skoki, pułapki, gilotyny, walka na miecze z wysłannikami wezyra. Another World
Klasyka. Gra, której nie można nie znać. Powalająca grafika, powalający scenariusz, powalający klimat (jak sobie przypomnę to intro!). To coś więcej niż zwykła platformówka. Swoją drogą, po włączeniu Wielkiego Zderzacza Hadronów, gra może się okazać prorocza. 9 LivesTrochę dziwna, odrobinę psychodeliczna gra. Sterowało się kotem, który palił papierosy i potrafił latać machając ogonem. I ta niesamowita muzyka. Magic Pockets
Jedna z bardziej zwariowanych platformówek jakie pamiętam. Kilka światów, mnóstwo przedmiotów i broni, pomysłowe plansze. Niestety coś nie tak było z dyskietką i gra wieszała się na ostatniej planszy. Baby JoBardzo wesoła i kolorowa platformówka z bobasem w roli głównej. Bardzo niepoważna i bardzo wciągająca. Honorable MentionsJako że platformówek było chyba najwięcej, a wpis i tak robi się już dosyć długi, to jeszcze kilka fajnych platformówek, na których niejeden joystick połamałem, tylko wymienię tytułami. No to jedziemy: James Pond 2, Prehistoryk, Blues Brothers, Addams Family, Gods, Fire & Ice i pewnie jeszcze kilka by się znalazło, o których teraz nie pamiętam.
piątek, 04 grudnia 2009, kosciak1
TrackBack
Atari ST i wspomnień czar - gry sportowe, symulatory i bijatyki
z KosciaKowy blog
W poprzedniej notce Skupiłem się na platformówkach. Dzisiaj kolejna porcja świetnych gier, tym razem na około sportowo i symulatorowo. Speedball 2: Brutal Deluxe Więcej: MobyGames , Wikipedia , YouTube Chyba najlepsza, a na pewno najciekawsza ... » Wysłany 2009/12/05 11:30:55
Emulator Atari ST - Steem i Hatari
z KosciaKowy blog
Od tego chyba powinienem zacząć cały cykl. Bo cóż z tego, że polecam fajne gry, jeśli nie napisałem jak je uruchomić. Przecież chodz mi o to by nie tylko móc poczytać i pooglądać zrzuty ekranu ale też móc uruchomić te gry i przenieść się w świat ... » Wysłany 2009/12/09 15:28:58
Atari ST i wspomnień czar - podsumowanie
z KosciaKowy blog
Wszystko co dobre musi się kiedyś skończyć. Nie inaczej jest z moim wspominkowym cyklem o najlepszych grach na Atari ST. I pomyśleć, że początkowo planowałem jeden wpis... Jednak gdy zacząłem sobie przypominać o wszystkich tych wspaniałych grach, sam ... » Wysłany 2009/12/10 08:39:32
Komentarze
one.jack
2009/12/04 19:52:48
Tak, super maszyna Jacka Trzmiela (od niego pochodziła ponoć nazwa systemu TOS...), miałem 520 podrasowane do 1040 kB. W porównaniu z moim pierwszym komputerem - Spectrum - to był POSTĘP. A kolega miał nawet twardy dysk, bodajże 40 MB!
2009/12/04 22:53:34
O! Jakoś nigdy wcześniej nie zwróciłem uwagi na ten polski wkład w rozwój komputerów osobistych. Może dlatego, że w angielskiej literaturze raczej pojawia się jako Jack Tramiel.
2009/12/05 00:07:05
TOS - The Operating System, wersja z Tramielem/Trzemielem to historia nie autoryzowana ;-)
2009/12/05 00:41:29
Autoryzowana, czy nie, ale tłumaczy dlaczego kursor zajętości ma kształt trzmiela.
2009/12/05 14:36:14
Wikipedia: "Tramiel urodził się w 1928 r. w Łodzi, jego właściwe nazwisko to Idek Tramielski (według niektórych źródeł Jacek Trzmiel, według jeszcze innych, Idek Trzmiel). Jako 10-letnie dziecko w 1939 roku trafił do Litzmannstadt Ghetto w Łodzi, gdzie spędził 5 lat pracując w fabryce odzieży. "
Nasi wymyślili tę maszynkę... 2009/12/05 21:58:47
A kursor zajętości oczywiście, co prawda wszyscy w czasach kiedy ATARI było używane pytali co robi ta mucha na ekranie, ale się nie znali. Zresztą z powodu ciągłego przezywania trzmiela muchą, mój BBS nazywał się Fly ATARI BBS i miał owego trzmiela w logo (namalowanego w ASCII), a screenshot z tego logo to od lat mój awatar pojawiający się tu i tam. Screenshot oczywiście strzelony na katarynce.
|
|