Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Blog > Komentarze do wpisu

Blox.pl vs Jogger.pl - efekty różnych metod promocji blogów

Jeśli miałbym wskazać polskie platformy blogowe, z których najczęściej korzystam jako czytelnik, byłyby to niewątpliwie Blox.pl oraz Jogger.pl. Każda z nich jest inna - różnią się filozofią działania, są skierowane do zupełnie różnych grup blogerów jak i czytelników. Jednak czymś, co różni je najbardziej, jest sposób promowania blogów pisanych na danej platformie. Ostatnio zastanawiałem się jaki to ma wpływ na sposób ich czytania i nawyki czytelników.

Blox.pl

Po wejściu na stronę główną serwisu pierwszą rzeczą jaką zauważymy jest lista najnowszych notek. Niestety jest to tylko tytuł wpisu i nick autora, brak tytułu bloga, zajawki tekstu. Po lewej lista polecanych blogów, ciężko jednak stwierdzić według jakie klucza są one dobierane. Po prawej box z listą kilku blogów Syndykatowych oraz normalnych z wybranej kategorii. Niżej kilka blogów promowanych przez Agorę. Jednak, przynajmniej mnie, jakoś nic nie zachęca do kliknięcia. Teoretycznie jest jeszcze lista TOP1000 wszystkich blogów i TOP10 dla poszczególnych kategorii, jest Syndykat, jest Katalog kategorii, ale moim zdaniem gdzieś schowane i jeśli się o nich nie wie może być kłopot z dotarciem do nich (szczególnie jeśli chodzi o katalogi).

Nie można zapominać, że Blox.pl przy blisko 150 tysiącach blogów trudno nazwać miejscem elitarnym i oczywiste jest, że ma to ogromny wpływ na sposób promocji blogów. Przy setkach nowych wpisów dziennie nie jest łatwo znaleźć satysfakcjonującego dla wszystkich blogerów rozwiązania. Trochę pomaga pojawiający się przy przeglądaniu blogów (i znienawidzony przez wielu) box pokazujący podobne blogi oraz wzbudzające dyskusje. Jednak nadal to niewiele.

Jogger.pl

Jogger.pl będąc stosunkowo małą platformą (niestety nie widzę nigdzie informacji o ilości blogów z blisko 6 tysiącami zarejestrowanych kont) może sobie pozwolić na zupełnie inny sposób prezentacji blogów. Na stronie głównej znajdziemy listy najpopularniejszych i najczęściej komentowanych blogów oraz, co chyba najważniejsze, listę najnowszych wpisów (publikowanych na poziomie 0). Mamy tam tytuły notek, autorów, liczbę komentarzy, tagi przypisane notce oraz treść wpisu (całość lub tylko fragment). Wszystko podane w bardzo przejrzysty i czytelny sposób (wręcz uwielbiam joggerowy design!). Grzechem byłoby nie wspomnieć o Techblogu - wydzielonym serwisie promującym wpisy stricte techniczne. Nic tylko przeglądać, czytać i klikać dalej.

Pierwsze wnioski

Na pierwszy rzut oka wszystko wydawało mi się proste i oczywiste. Szanse na to, że ktoś trafi na naszego bloxowego bloga i na nim pozostanie dzięki wsparciu platformy nie są zbyt duże. Jesteśmy jednymi z tysięcy blogerów i sami musimy powalczyć o nowych odwiedzających i ich utrzymanie. Z drugiej strony jest Jogger, gdzie jak mi się zdaje (piszę z pozycji czytelnika z zewnątrz, nie użytkownika platformy), o wiele łatwiej o promowanie naszego bloga i pojawiających się na nim wpisów. Możemy być pewni, że nasza notka zostanie zauważona przez wszystkich odwiedzających stronę główną Joggera. Wydaje się, że powinno być tu o wiele łatwiej. Czy aby na pewno?

Niedawno, podczas porządków w czytniku RSS, zauważyłem coś co mnie bardzo zdziwiło. O ile kanałów do blogów na Bloxie mam sporo tak joggerowych ledwie kilka. Nie dawało mi to spokoju, przecież ilość czytanych wpisów z bloxa i joggera jest zbliżona, może nawet z przewagą blogów joggerowych. Wczoraj mnie olśniło!

Wpływ na sposób czytania i postrzeganie blogów

Gdy natrafię na ciekawy blog na Bloxie jestem niejako zmuszony dodać go do zakładek lub zasubskrybować kanał RSS. Jeśli tego nie zrobię prawdopodobnie będę miał spore trudności w ponownym dotarciu do niego. Czy tego chcę, czy nie muszę stać się stałym czytelnikiem a przynajmniej zrobić krok w tym kierunku.

W przypadku Joggera sprawa wygląda zupełnie inaczej. Dzięki świetnej stronie startowej i małej ilości nowych notek, tak na prawdę wcale nie muszę odwiedzać poszczególnych blogów ani dodawać ich kanałów do czytnika. Wystarczy wejść na stronę główną Techbloga lub Joggera i przejrzeć ostatnie notki. Klikam dalej tylko gdy chcę przeczytać komentarze lub zainteresował mnie początek wpisu a na stronie głównej jest tylko zajawka. Najczęściej po przeczytaniu całej notki, komentarzy wracam do strony głównej Joggera w poszukiwaniu kolejnych ciekawych treści, zamiast przeglądać zawartość znalezionego bloga.

Paradoksalnie, przez zbyt dobrą prezentację na stronie głównej Jogger odciąga mnie od zapoznania się z poszczególnymi blogami. Mimo, że kojarzę i rozpoznaję wielu autorów to traktuję ich bardziej jako całość w kateogrii "Piszących na Joggerze" niż samodzielnych bloggerów. Często nawet miałbym kłopot z przypomnieniem sobie nazwy czy adresu poszczególnych blogów, czy wskazaniem kto konkretnie napisał daną notkę (mimo, że mnie zaciekawiła). W przypadku blogów na Blox tego problemu nie mam. Tu poszczególne blogi są dla mnie osobnymi bytami i wiem co, na którym przeczytałem.

 

Zastanawiam sie czy to ze mną coś nie tak, czy u innych blogo czytaczy też występuje podobne zjawisko. Czy rzeczywiście efekt, o którym wspominam jest tak silny w przypadku czytelników nie będących zarejestrowanymi na Joggerze.

poniedziałek, 09 listopada 2009, kosciak1

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/09 13:45:25
I to jest właśnie siłą joggera - ważna jest treść, a nie kto ją napisał. Dlatego sam nie mam żadnego bloga w joggera w rssach czy obserwowanych przez komunikator, a główną odświeżam parędzisiąt razy dziennie ;)
-
2009/11/09 13:58:17
@pecet - nie boisz się osłabienia Twojej marki jako blogera, skoro jesteś postrzegany jako jeden ze współautorów Joggera? Takie uzależnienie - my silnie promujemy Twój content, ale jak nas opuścisz licz się z tym, że nie będziesz dostatecznie rozpoznawany i kojarzony z tym co u nas pisałeś?
-
2009/11/09 13:59:54
A nie wziąłeś pod uwagi fakt, że sporo joggerowych blogów ma własną domenę i wykorzystuje pośrednie usługi np FeedBurner'a? To tez jest istotne, ale dzięki joggerowi mam dostęp do pełnej treści, mimo ze własciciel tego nie udostepnia w feed'zie.
Bardzo fajny tekst, ciekawe porównania dwóch platform blogowych, zwłaszca społeczności. Natomiast dostrzegam wiele negatywów ze strony blox'a, zwłaszcza utrudnienie w dodawaniu komentarzy.
-
2009/11/09 14:04:56
Konta na Joggerze nie mam i nigdy mieć nie chciałem. Blogi tam obecne postrzegam z osobna, podobnie jak blogi na Blox.pl. Ba, chyba nigdy nie zdarzyło mi się przeglądać platform blogowych od strony polecanych z głównej.
-
2009/11/09 21:35:46
kosciak -- nie boje się, bo żadnej marki nie posiadam, i zdaję sobie sprawę, że po prostu nikt by mnie nie czytał jakbym pisał na własnym hostingu, czy nawet na innej platformie blogowej, i to imho jest plus bo piszę kiedy naprawdę mam potrzebę, a nie piszę dlatego że odemnie jakiś reklamodawca tego wymaga, albo dlatego że muszę lansować się w polskim internecie.
-
2009/11/22 04:24:32
Ja bym raczej uznał iż to raczej blox.pl jest postrzegany jako całość, a nie jogger.pl. Zwróć uwagę iż np komentarze dodaje się przez stronę "główną" blox.pl, a nie przy pomocy formularza pod wpisem.

Na plus joggera można zaliczyć społeczność, która jednak przez pewne wymagania techniczne nie będzie prowadzić bloga napalonej 14 latki, czy 10 latka o pokemonach.

Jednak brakuje mi w joggerze (jako osoba z zewnątrz) możliwość posmakowania tego jabberowego tortu. Przez publiczny dostęp do bota jabberowego, jako substytut kanału RSS, szczególnie jeśli chodzi o info o nowych komentarzach.
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes