Komputery, oprogramowanie, internet i okolice
Blog > Komentarze do wpisu

Flaker.pl - potencjalnie smakowity serwis

Do Flaker.pl próbowałem podchodzić już kilka razy i zawsze rezygnowałem nawet się nie rejestrując. Niedawno się przełamałem i postanowiłem osobiście sprawdzić o co w tym całym Flakerze chodzi. Po ponad trzech miesiącach niezbyt intensywnego korzystania z serwisu nadal nie wiem co o nim myśleć... Na pewno nie mogę odmówić mu wielkiego potencjału, wielka szkoda że jest on skutecznie marnowany. Ale po kolei.

Flaker - czym to się je?

Odpowiedź na pytanie "Czym jest Flaker" nie jest taka prosta. Na pewno jest tam bardzo społecznościowo i bardzo webdwazerowo, to nie ulega wątpliwościom. Jednak jeśli chodzi o dalsze szczegóły to łatwiej mi będzie wymienić co serwis oferuje, czyli pokazać wiele twarzy Flakera:

  • Lifestreaming czyli zbieranie w jedno miejsce naszej internetowej aktywności. To chyba podstawową funkcją Flakera. Możemy podpiąć przeróżne serwisy: blogi, mikroblogi, Allegro, Naszą Klasę, Wykop, Delicious, Last.FM, Flickr i wiele innych a wszystkie nasze działania na nich będą agregowane na Flakerze.
  • Mikroblogging na samym Flakerze. Czy może raczej mezoblogging, bo pojedynczy wpis może mieć nawet 1000 znaków plus zdjęcie. Sprawia to, że Flaker bardziej podobny jest do np Pingera, Tumblra, czy Soup.io niż do Blipa czy Twittera. Chyba nic nie stoi na przeszkodzie by móc traktować Flakera jako swego rodzaju pełnoprawną platformę blogową.
  • Komentowania każdego flaknięcia, skierowanie całej dyskusji w jedno miejsce jeszcze bardziej upodabnia go do bloga.
  • Ocenianie flaknięć.
  • Rankingi użytkowników - pokazanie najbardziej aktywnych i najbardziej emocjonujących.
  • Wspominanie o użytkownikach używając @UŻYTKOWNIK, nie ma jednak możliwości wysłania wiadomości skierowanej ani prywatnej.
  • Tagowanie wypowiedzi z użyciem #TAGów.
  • Tworzenie historyjek - możemy zebrać flaknięcia o wspólnym mianowniku i prezentować je na osobnej stronie. Czy to ręcznie dodają flaknięcia czy też automatycznie na podstawie tagów. Z tego co widzę istnieje możliwość podpięcia historyjki pod własną domenę jak również redagowania historyjki przez wielu użytkowników.
  • Wiele kanałów dostępu: strona WWW, GG, Jabber, SMS i MMS, email, skryptozakładki, rozszerzenia dla przeglądarek, klienty, API.
  • Promocja własnej strony przy użyciu Trakera. Strony odwiedzane przez wielu flakerowiczów są dość skutecznie promowane w serwisie.
  • Umieszczanie reklam AdTaily na Flakerze, czy też zamawianie reklam in-flak. Strefa E-Commerce.
  • Wiele flakerowych akcji (np ostatnio zorganizowany Flakmecz) oraz integracja z różnymi serwisami (np Tetrykowo). Widać, że twórcy serwisu mają wiele pomysłów na (za przeproszeniem) jego monetyzację.
  • Bardzo zgrana społeczność oddanych użytkowników (przynajmniej takie mam wrażenie).

Prawdopodobnie to jeszcze nie wszystko i o części z funkcji mogę po prostu nie wiedzieć. Flaker rozwija się bardzo dynamicznie i co rusz pojawia się coś nowego.

Jak widać możliwości jest sporo i to od użytkownika zależy w jaki sposób je wykorzysta. Ja osobiście używam Flakera głównie jako serwis life-streamingowy by pozbierać w jedno miejsce notki z bloga, blipnięcia i twittnięcia. Do aktywnego używania Flakera jako samodzielnej platformy mikrobologowej jakoś nie umiem się przekonać, w końcu i tak blip jest już agregowany, więc nie ma sensu tego dublować.

Jak zmarnować potencjał

Niestety, mimo mojej sympatii do serwisu nie jestem w stanie przymknąć oczu na sprawy, które moim zdaniem powodują, że Flaker nie ma szans zdobyć popularności na jaką zasługuje... A niestety jest tego trochę.

  • Nazwa i logo. Cóż... Ciężko brać na poważnie serwis z flakami w nazwie i logiem przedstawiającym dziwne, zielone, martwe coś z wywalonym językiem...
  • Brak zdecydowania czym jest Flaker. Twórcy Flakera chyba chcą by Flaker był wszystkim po trochu a nie tędy droga. Jak coś jest do wszystkiego to... dopowiedzcie sobie sami.
  • Brak dokumentacji i związany z tym przeraźliwie wysoki próg wejścia. To jest chyba największy problem skutecznie odstraszający potencjalnych nowych użytkowników. Po wejściu na Flakera czułem mieszaninę zagubienia i frustracji. Nie wiadomo gdzie i co ustawić, co ani jak można w serwisie robić. Zupełny brak dokumentacji, helpa, FAQ, kompletnie nic... Pozostaje działać po omacku, na chybił trafił, klikać i patrzeć co się dzieje lub pytać użytkowników czekając aż ktoś łaskawie odpowie na n-te pytanie o jedną z podstawowych funkcji serwisu. Jeśli ktoś nie ma za wiele czasu i samozaparcia zrezygnuje po kilkunastu minutach od rejestracji, o ile w ogóle zdecyduje się zarejestrować.
  • Mnóstwo funkcji, z których nie wiadomo jak korzystać. Jeszcze kilka dni temu o historyjkach wiedziałem tylko tyle, że istnieją. Dopiero wczoraj, jakoś zupełnie przez przypadek, odkryłem co i jak. Podobnie z rankingami użytkowników, ciężko mi powiedzieć na jakiej zasadzie powstają. No i niestety sporo jest niedoróbek i prowizorek. Przykłady pierwsze z brzegu - nie mam zielonego pojęcia jak dotrzeć do listy flaknięć oznaczonych jako ulubione czy też źle działający kalendarz aktywności, w dodatku z niewiadomych przyczyn po angielsku. Sprawia to wrażenie, jakby ktoś zaczął dodawać jakąś funkcjonalność a potem o niej zapomniał. Moim zdaniem o wiele lepiej Flakerowi by zrobiło dopracowanie tego co jest a dopiero potem zabranie się za dodawanie nowych funkcjonalności.
  • Chaos na stronie - po ostatnim redesignie trochę się poprawiło ale nadal ciężko się połapać co gdzie jest. Na różnych podstronach znajdują się różne elementy, czasem różnie ułożone. Na przykład zawartość strony głównej i strony "moje", pojawiająca się i znikająca wyszukiwarka, inne elementy opcji dostępne po rozwinięciu menu a inne po kliknięciu w "opcje". Dodatkowo od czasu do czasu coś się nagle zmieni, przemieści, zniknie lub pojawi i nie wiadomo co się stało bo nigdzie nie jest publikowany oficjalny komunikat o zmianach.
  • Flaker wymusza korzystanie ze strony www. Dla mnie o wiele wygodniejszy byłby bot jabberowy, jednak nie działa tak jak można by się tego spodziewać. Nie dostarcza na przykład flaknięć z obserwowanych tagów. Czy dostarcza flaknięcia obserwowanych osób niestety nie wiem, bo od kilku dni bot najzwyczajniej w świecie nie działa i nie mam jak sprawdzić.
  • Problemem też bywa stabilność serwisu, głównie ze względu na problemy z kodem Trakera umieszczanym na stronie.
  • To już może kwestia niezbyt intensywnego korzystania z serwisu ale mam wrażenie, że gdzie nie zerknę to widzę stała grupę kilkunastu, kilkudziesięciu najaktywniejszych użytkowników.
  • A na koniec coś skrajnie subiektywnego - jak dla mnie Flaker jest potwornie nachalny ze swoją "fajnością", trochę jak przy słuchaniu RMFu, czy Zetki, gdzie wszystko musi być cool.

Wszystko to powoduje, że Flarker sprawia wrażenie strasznie über-geekowskie i power-userskie. Sądząc po zachowaniu wąskiej grupy najaktywniejszych użytkowników wielu osobom to na pewno odpowiada i świetnie się bawią. Jednak osoba, która chce dopiero zacząć i nie obserwowała przez ostanie pół roku flaknięć developerów i adminów Flakera czuje się strasznie nieswojo i może nawet trochę obco. Zamiast dobrej zabawy jest zmaganie się z podstawowymi funkcjami.

Kibicuję cały czas Flakerowi i mam nadzieję, że jak najszybciej twórcy zrobią coś ze wskazanymi problemami by stał się on o wiele przyjaźniejszy niż jest teraz. Trochę dokumentacji, naprawienie kilku niedoróbek, ujednolicenie podstron. Na prawdę niewiele potrzeba by odmienić Flakera na lepsze.

poniedziałek, 28 września 2009, kosciak1

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/09/29 16:29:47
'Wszystko to sprawia, że Flarek sprawia wrażenie strasznie über-geekowskie i power-userskie. Sądząc po zachowaniu wąskiej grupy najaktywniejszych użytkowników wielu osobom to na pewno odpowiada i świetnie się bawią. Jednak osoba, która chce dopiero zacząć i nie obserwowała przez ostanie pół roku flaknięć developerów i adminów Flakera czuje się strasznie nieswojo i może nawet trochę obco. Zamiast dobrej zabawy jest zmaganie się z podstawowymi funkcjami.'

Mam dokładnie takie same odczucia. Hermetyczna społeczność. Kilku mądralińskich na czele, a reszta przyklaskuje.
-
2009/09/30 17:03:38
Ja nie mam wrażeń, bo jeszcze nigdy nie miałam ochoty spróbować. Może się mylę. Na razie jestem na etapie facebooka. Polecam.
-
Gość: , adpi158.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/10/02 11:03:51
Ciekawy artykuł, ale mam kilka co do zarzutów

1. "Nazwa i logo. " - A kto chce brać serwis rozrywkowy, a takim moim zdaniem jest flaker, na poważnie?
2. "Flaker wymusza korzystanie ze strony www. " To zdanie wprowadza w błąd ponieważ dalej odnosisz się tylko do bota Jabberowego. Z flaker'a można korzystać na dziesiątki innych sposobów, np. przez rozmaite wtyczki: flaker.pl/varia/channels

Co do poziomu skomplikowania, chaosu i wysokiego progu wejścia - tak, ale ptaszki ćwierkają że w najbliższym czasie Flaker będzie maksymalnie upraszczany i dopieszczany.

Mimo wszystko za bodajże pierwsze tak kompleksowe wyliczenie wad i zalet Flaker.a
-
2009/10/02 13:50:50
@cynthia76 - Facebook i Flaker to chyba jednak trochę inna para kaloszy. Choć w sumie jeśli chodzi o Facebooka to założyłem konto, ale prawie z niego nie korzystam, więc mogę mieć mylne o nim zdanie

@Gość - 1. Logo i nazwa są pomysłowe, chwytliwe i w ogóle. Ale do mainstreamu może być ciężko się z tym przebić. 2. Z tymi dziesiątkami to bym nie przesadzał, zwłaszcza jeśli ktoś chce mieć dostępne większość możliwości jakie daje strona a nie jedynie możliwość wrzucenia flaknięcia.
Flakera nie tyle trzeba uprościć co po prostu oszlifować.
-
2009/11/22 00:50:45
"Flaker wymusza korzystanie ze strony www."
Dokładnie, miałem ten sam problem przy pierwszym kontakcie. Dodałem sobie bota jabberowego do kontaktów. I wszystko fajnie iż mogę przez niego dodawać materiały. Tylko czemu to nie działa w drugą stronę. Czemu na jabbera nie dostaję informacji od innych.
Spis Treści
Kanały RSS
Add to Google
Add to Netvibes